powstrzymuje się już długo,żeby nie zwrócić uwagi personelowi w/w apteki,ale dziś jak Pani tłumaczy,że zapomniała zamówić leku,który mi był niezbędny,z dnia poprzedniego,postanowiłem napisać ten wątek,apteka fajna,klima ,czysto ,ale to jedno małe ,,ale,, niewykwalifikowany personel,kiedyś dowiedziałem się od Pań,że lekarze nie umieją pisać recept-(oczywiście w aptece obok uznali,że recepta jest dobra)ogólnie mądrość książkowa Pań na 6,obycie i umiejętności w relacji klient -farmaceuta na 0,wiem,ze to bardzo poszukiwany zawód i Panie nie muszą się martwic o prace,ale drogie Panie młodością i książkowa wiedzą niestety zrażacie do siebie ludzi(np.mnie) a kiedyś okaże się ,że i w tym zawodzie będzie selekcja -pozdrawiam i życzę,sukcesów w pracy(tylko popatrzcie jak pracują inne zespoły w profesjonalnych aptekach)to na pamięć dla Pań to chyba ,,lecytyna,,
Niedługo wszystkie leki będą w jednakowej cenie i nikt do nikogo nie będzie miał pretensji, że tam jest taniej..
Co do recept to OBOWIĄZKIEM KONOWAŁA jest PRAWIDŁOWO WYPEŁNIĆ RECEPTĘ. Recepta ma być czytelna, a nie bazgroły, które ładniejsze robi moje dziecko. Farmaceuta ma PRAWO odstąpić od wydania leku, jeśli recepta jest nieczytelna i nieprawidłowo uzupełniona. Masa leków ma bardzo zbliżoną do siebie nazwę, a każdy lek jest na co innego. Konował długo się uczył a pisać czytelnie nie umie?. Farmaceuta nie będzie brał na siebie odpowiedzialności i w domyślał się jaki to konował miał lek na myśli i nie będzie wywiadu przeprowadzał z klientem na co się leczy by dojść do tego co to za lek, bo od tego jest lekarz. Tu mamy do czynienia z odpowiedzialnością z najwyższej półki - zdrowia a nawet życia, więc jeśli klient ma mieć pretensję, że farmaceuta nie chce mu leku wydać bo recepta nieczytelna lub żle uzupełniona, to niech wróci do konowała i każe mu to PRAWIDŁOWO wypełnić.
pewnie że tak.farmacełta potem poszedłby siedzieć.ludzie są na prawde bezmyslni pisząc niektóre rzeczy.też bm nie wzięła na siebie takiej odpowiedzialnosci i nie sprzedała leku jesli nie byłabym do końca pewna że to ten o który lekarzowi chodziło
Uważam, że nowa farmacja to najtańsza apteka w mieście, jeszcze tania jest na rosochach u pachniakowej
Sądząc po sposobie tytułowania :z jednej strony KONOWAŁ, z drugiej dzielny, troszczący się o zdrowie pacjenta FARMACEUTA, można wnioskować ,że
Pan Frodo jest:
a)zakompleksionym farmaceutą ,który kiedyś nie dostał się na medycynę bo był zbyt tępy
lub
b)zwykłym chamem , który obraża wszystkich w koło , bo lubi to robić
lub
c) poprawne są podpowiedzi a i b
odpowiedzi proszę przesyłać pod numer 999 lub 112
Konowale, akurat Frodo ma dużo racji.
Jeśli chodzi o medycynę, to studia farmaceutyczne są o wiele trudniejsze niż medyczne,więc jeśli skończył farmację to tępy napewno nie jest.
Cena jest rzecza względną.Proszę o ocenę dostępności leków,kultury obsługi,porównanie cen leków wartościowych terepautycznie a nie badziewia / kłaniają się sklepy z " odzieżą zachodnią" /.Fachowy personel farmaceutyczny,odpowiednio przygotowany winien współpracować z lekarzem. W tym kierunku idą apteki w miastach akademickich.Apteki oferują najlepsze leki i informacje fachowe,aby osiągnąć prawidłowy cel leczenia. Cena nie jest jedynym elementem,który daje optymalne efekty lecznicze. Apteki,które były na rynku,chcąc osiągnąć jak najwyższy zysk,bardzo szybko bankrutują bądż się sprzedają / obecnie nie ma komu /,gdyż brak fachowej kadry prowadzi do wynaturzeń
Jestem po farmacji, i choć uważam to za wielki wyczyn, nie przesadzaj że medycyna to łatwiejszy wydział, głupiec by się nie odważył napisać takiego stwierdzenia. Zatem chyba jesteś pracownikiem owej apteki mocno zdenerwowanym a nie " zorientowanym". A wracając do mnie to popieram oburzenie obsługą, ale to nie problem w personelu tylko ich przełożonym, to musi być człowiek ślepy, lub głupi....
byłam w tej aptece nie raz, i stwierdziłam że dziś po raz ostatni, FAKTYCZNIE obsługa to MASAKRA, przysłowiowe "ani me ani be" do klienta, za każdą moją wizytą w tej aptece personel zalicza wpadkę, co zniechęciło mnie ostatecznie do korzystania, ponadto domyślałam że nie mogę być pierwszą zawiedzioną i postanowiłam znaleźć forum niezadowolonych, i jak się okazuje jest!, nie tylko mnie szlag trafia !!!. A oto zestaw wpadek, zamówiłam lek bardzo drogi, nierefundowany, przyszedł, ale pani z żarcikiem stwierdziła że niechcący akurat sprzedała bo ktoś pytał....no cóż wylałam trochę paliwa, co tam..za każdym razem stoję w tej aptece taki dłuuugo, każdy staje sobie gdzie chce, personel zamieścił informację że obowiązuje jedna kolejka lecz informacji tej nie widać i panuje chaos. Raz miałam receptę wypełnioną na maszynie, Pani mnie poinformowała że nie mogą przyjmować recept pisanych na maszynie..a czy ja tu przypadkiem nie czytam że złe konowały niewyraźnie piszą? a jak piszą na maszynie to też jest kiepsko, hm...poinformowałam o tym lekarza który takowe recepty mi wystawia, Pani doktor ( bardzo mądry i spokojny człowiek) bardzo się wkurzyła, nawet zadzwoniła do przedstawiciela NFZ, gdzie zapewniono ją że nie ma najmniejszego problemu z przyjmowaniem recept pisanych maszynowo. Wykupuję leki na różowej recepcie z literką "p" raz pani zawołała ode mnie dowód osobisty, następnym razem nie, ale następnym razem gdy odbierałam lek szepnęła farmaceucie który mnie obsługiwał żeby sprawdził mój dowód....tylko na jakiej podstawie miał go zweryfikować, skoro gdy zamawiałam lek sama o ten dowód nie poprosiła....itd...itp...Szanowi Państwo jak żyje nigdy nie spotkałam się z takim brakiem kompetencji, profesjonalizmu, zaangażowania....i z tak ślamazarną obsługą....Na pewno są równie tanie apteki w mieście, ja stwierdziłam: wolę zapłacić więcej jak mam się wkurzać i patrzeć na te laski które są w stanie przedłużać obsługę jednego klienta w nieskończoność nie utrzymując z nim kontaktu żadnego. Może moj post wzruszy obsługę tejże apteki, bo wielu moich znajomych robiło tam zakupy lecz już tego nie robią, podobnie jak ja nie wytrzymali kolejnych wpadek personelu.
Robiąc zakupy w " Nowej Farmacji ",proszę mieć na uwadze swoje zdrowie,a nawet zagrożenie życia. Zatrudniony tam personel jest po tak zwanej selekcji negatywnej w innych aptekach.90 % personelu nie zaliczyło stażu,wymaganego do pracy w aptece.Kto chce niech ryzykuje,życzę powodzenia.Tyjko póżniej proszę nie mówić ,że się nie wiedziało!!!.
zgadzam się w zupełności. dodatkowo bym tym dziewczyną motorki pozakładał bo tak się ruszają jakby chciały a nie mogły.
byłam tam raz i jak zobaczyłam jak obsługują to wolałam wyjść i iść do innej apteki
..ja tez byłam i naprawde było ok, ale tak to jest ciekawe czy wy kochani w pracy tacy jestescie oddani i mili?;)
Mexxx a dlaczego nie? ja lubie swoją pracę i jak najbardziej jestem jej oddana. A akurat w tej aptece zdarzyło mi się kilka razy zgrzytnąć ze zniercierpliwienia,to po pierwsze, a po drugie to też nie został zamówiony lek, bo Pani chyba zapomniała,są powolne, anemiczne, ale wszystko przebija pracujący tam Pan. Masakra, to w jakim tempie on pracuje i jaki jest kompetentny to temat rzeka. Pozdrawiam i życze więcej energii.
WŁAŚCICIELU APTEKI MANDARYNKA!!!!!!!!
DAJ NAM JUZ SPOKÓJ SWOIMI REKLAMOWYMI WPISAMI NA TYM FORUM!!!!!!! JEŻELI NIE STAĆ CIĘ NA PŁTNĄ REKLAMĘ TO NIE STAĆ CIE NA PROWADZENIE BIZNESU I WRACAJ TAM SKAD PRZYSZEDŁES!!!!!!!!!!!!.