Ja bym w takim przypadku nie ufala
Ja mam znajomych ktorzy byli wzorowym malzenstwem ,ostatnio dowiedzialam sie ze on jezdzi na Taxi i zaczeli miec problemy.Tym facetom to sie w glowach cos robi jak zostaja sam na sam z paroma kobitkami na dzien.Czy naprawde warto niszczyc tak piekne zwiazki dla jednej przygody.Ja osobiscie nie mam zdania na ten temat,dla mnie wszyscy mezczyzni nie sa warci zlamanego grosza
Nie mozna ufac mezczyznie ,a jezeli wykonuje taki zawod to podwojnie wzrazta nie ufnosc
oj ludzie ludzie co to za roznica czy jezdzi na taxi czy byłby budowlancem ? czy gdyby rta zona napisała czy mozna ufac mezowi ktory pracuje na budowie ? to spodziewała bym sie podobnych odpowiedzi...swoja droga zawód zdrajcy nie czyni .....
Nie porównuj Agnieszko faceta który robi na budowie i ledwo zipie jak wraca do domu bo tyle ma roboty a cierpa który może wybierać przebierać w łatwych panienkach w trakcie swojej nudnej pracy...nie ma taki ruchu na tygodniu to zadzwoni do tej czy do innej pojeździ z nią po mieście, po lasach itd. Faceci tacy są, taka ich prosta konstrukcja niestety...trzeba chłopa sobie wychować, ja bym mojemu w życiu nie dała pracować na taxi i nawet nie musi wiedzieć czemu...powiedziałabym mu że nie spałabym po nocach i się zamartwiała czy nic mu się nie stało :)
A ja bym pozwoliła, bo ja mojemu mężowi ufam, równie dobrze z nudów może w sklepie klientki podrywać, w urzędzie petentki, jako przedstawiciel medyczny lekarki itp. a jak będzie chciał pojeździć po lasach to wróci później z pracy i powie że szef go zatrzymał. Może jeszcze pozamykać facetów w klatkach tam nie będą narażeni na pokusy?
He he. Jak ktoś szuka to w każdej pracy znajdzie okazję, taka prawda.. To, że jeździ na taxi w dzisiejszych czasach nie znaczy wiele. Może za komuny to było coś ale teraz..??
proponuje sprawdzic mu telefon ksiazke telefoniczna tylko muisz byc otrozna
Tak naprawde to ja mezowi ufam ,nie ufam tym dziewuchom dzisisaj .Niektore sa straszne.Kiedys nasz znajomy przewiozl taka gratis w MPK to potem wydzwaniala na baze narobila problemow wymyslajac rozne rzeczy.One nie maja wstydu.Sprawdzaj meza jego tel.do poki nie bedziesz pewna ,ze cie nie zdradza
A z dziewuchami brałaś slub czy z mężem? Masakra jak dla mnie szpiegować faceta.
Rozumiem w takim razie, że jesteś lesbijką w szczęśliwym związku.
kup mu jakiś telefon z systemem symbian,po wgraniu odpowiedniego programu i przekierowaniu na twój nr tel,wszystkie smsy przychodzące do męża będą przychodziły i na twój nr telefonu,również rozmowy będziesz mogła podsłuchiwać,ze swojego tel:) Jak coś mogę ci przesłać wszystko co będzie potrzebne:)
jak dla mnie to to jest chore ja tam swojego męża o nic nie podejrzewam nawet nie dogaduje mu co ma być to i tak będzie najgorsze jest właśnie szpiegowanie i doszukiwanie się czegoś czego nie ma a potem głowa nabita głupotami, oczywiście jestem zazdrosna czasem o męża ale chyba jak każdy no i jesteśmy dopiero dwa lata po ślubie mój facet pracuje w delegacji i musiałabym chyba bez przerwy go o coś podejrzewać. ale zaufania trzeba się nauczyć. A po za tym wiadomo że faceci są wzrokowcami i czasami oglądają się za kobietami i niestety nikt ani n ic już tego nie zmieni... powodzenia
Masakra! Jak można żyć w takim związku?!
cyt."kup mu jakiś telefon z systemem symbian,po wgraniu odpowiedniego programu i przekierowaniu na twój nr tel,wszystkie smsy przychodzące do męża będą przychodziły i na twój nr telefonu,również rozmowy będziesz mogła podsłuchiwać,ze swojego tel:) "
Co to za szpiegowanie? To nie jest normalne!!!
Ktoś się naczytał Orwela:)
Dla mnie też to jest chore i poniżające. Trzeba się zniżyć do poziomu zero, żeby tak funkcjonować. Gdyby mój mąż na taki pomysł wpadł, spakowałabym go i wyrzuciła za drzwi. Albo się ufa partnerowi , albo nie. Bo to tak jak z ciążą- nie można być trochę w ciąży. Brak zaufania w związku oznacza chory związek, gdzie potrzebny jest specjalista ds/rodzinnych.
A to, czy ktoś pracuje jako kierowca taxi czy jest listonoszem czy kimś innym, mającym bezpośredni kontakt z klientem, nie robi z niego zdrajcy. Jedynie cechy charakteru, sposób myślenia i duuuuże kompleksy doprowadzają do zdrad.
To jest moje subiektywne zdanie.