Zdaję sobie sprawę, że wygląd miasta i jego infrastruktura ma ogromne znaczenie. Gdyby jednak władze równie ochoczo starały się o udział w programach unijnych wspierających przedsiębiorczość, co o dofinansowanie do budowy dróg, parków, itp. byłoby zdecydowanie lepiej. Nowym ślicznym parkiem i równą drogą nikt nie wykarmi rodziny.
Brawo, brawo. Nie sztuka pozyskać środki na chodniki. Gdzie starania władz o środki na rozwój firm, powstawanie nowych, ktore dadzą zatrudnienie. Pan Wilczyński chwali sie ile to dróg naprawiono, ile chodnikow i scieżek rowerowych - pieknie bo dobre drogi to bezpieczne drogi. Chcę jednak usłyszeć ile powstało firm, ile osób otrzymało zatrudnienie, ilu bezdomnym zapewniono dach nad głową. Mnie to interesuje bo to jest wazniejsze od ścieżki rowerowej.
Sprawa jest bardzo nieskomplikowana. Otóż już wyjaśniam o co mi konkretnie chodzi. Urząd gminy w Opatowie jest beneficjentem działania 6.2. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Działanie 6.2. to Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia, w skrócie chodzi o pozyskanie dotacji na rozwój własnego biznesu (max 40 tys.). Sama chciałam się o to starać, przemierzyłam więc wszerz i wzdłuż wszystkie instytucje w Ostrowcu i niczego się nie dowiedziałam, poszłam do UM, a tam mi powiedzieli, ze ten o to projekt realizuje i tu UWAGA: biuro projektów Agencji Rozwoju Regionalnego ze Starachowic. Trochę się zszokowałam, myślę sobie : jak to? Ostrowiec większy od Opatowa i nic a w Opatowie ostatnio do projektu, w którym powtarzam GMINA JEST BENEFICJENTEM przystąpiło aż 30 osób. I nawet niech będzie tak, ze nie każdy napisze ten biznesplan i nie każdy dostanie te pieniądze, ale zawsze jakieś 5 firm powstanie. Ludzie zarabiają i miasto korzysta, bo podatki zostają w mieście. Zmniejsza się bezrobocie, ludzie są zadowoleni, ze gmina coś dla nich robi.