Wszystko dobrze że taka to psia natura,ale tym obrońcom psów kazałabym słuchać tego szczekania co noc przez pół roku albo i dłużej-ciekawe czy wtedy też by byli tacy spokojni ikupowaliby zatyczki do uszu oraz spali w upalne noce przy zamkniętych oknach.A może by chcieliby,aby w końcu ktoś zareagował i uciszył szczekające psy lub aby właściciel czworonogów miał świadomość,że nie mieszka na osiedlu sam i powinien dostosować się do pozostałych mieszkańców.A przede wszystkim powinien przestrzegać przepisów o ciszy nocnej i powinien mieć cywilną odwagę żeby wziąć odpowiedzialność za swoje psy.
Mnie tam szczekający na balkonie pies nie przeszkadza, ale już taki latający bez opieki - bardzo!
Takiego co to go puścili bez opieki to od razu właścicielowi mandat! Nie będą psy rządziły na ulicach! Za takiego psa latającego bez opieki od razu ukarać właściciela!
A na balkonie - niech sobie szczeka do woli.
Jestem i wielbicielem i wlascicielem dwoch psow, i bardzo ważne jest dla mnie aby moje pupile nie zakłócaly spokoju innym mieszkancom . Dla mnie cisza nocna jest wazna,i ją respektuje,niestety nie wszyscy to robią. Dla przykładu,sasiadka w zeszlym roku przyniosła kota,ktory okazał się być kocica, w zeszłym roku jeden miot,wsxystkie kotki zostały,w rym roku dwie kocice są kotne, i żadnej mowy aby znaleźć domki dla maluchów,które wkrótce przyjdą na świat.
I Straż Miejska ma w zupełności rację!
Już całkowicie rozumy postradaliście -Ludzie!!!!
Teraz wszystko ludziom przeszkadza, szczekające psy, płaczące dzieci,bawiące się dzieci,za głośno śmiejące się małolaty, knajpki za blisko domu,ryk motoru, babcie na ławkach, długo by wymieniać, ludzie żyjcie i dajcie żyć innym,bo z tego wynika ,że najlepiej położyć się w trumnie i czekać...troche empatii.
Opowiadanie bzdury. Mądry właściciel równa się mądry pies. Pies ułożony nie wyje i nie ujada bez powodu. Kocham psy, ale słuchać dzień w dzień ujadajacego bez sensu psa nie chciałabym. Szczerze współczuję tym co muszę tego słuchać. Ludzkie nerwy też mają swoją wytrzymałość.
Powinny byś srogie mandaty gdy pies ujada całymi dniami i mocami
Kulturalni i inteligentni ludzie wiedzą ze psa trzeba i uciszyć tylko prostacy udają że nie słyszą jak ich pies ujada i są obojetni
Tak a może chciałoby się żyć w spokoju i ciszy gdyby właśnie nie te szczekajacego psy które tak kochacie wy którzy prowokujecie te zachowania.Może nie należy np.wiązać psa na noc do drzewa słupa itp szczególnie gdy cieka się suka w okolicy Ale wy to macie głęboko. ... To przecie zew natury.A może czasami trzebar pomyśleć o sasiadach ich wypoczynku.Bo gdyby np. ktoś stał z trąba na ulicy i grał na niej cala noc czy straż miejska nie byłaby w 20 minut z interwencja?A to przecież takie samo zakłócenie spokoju.I proszę mi nie mówić że nie macie wpływu na swoje zwierzęta! Jeśli tak jest to nie powinście mieć ich wogole bo porostu do tego się nie nadaje cie egoisci
Mój psiak niestety "ujadał" przez 3 dni, bo akurat suczka sąsiadki miała cieczke. Ogólnie jest spokojny i nie szczeka w czasie naszej nieobecności. Czy należałoby też ukarać właścielkę suczki, że to z jej powodu piesek wył?
Uwagi sąsiadów mam szczerze gdzieś. Dlaczego? A dlatego, że jak pół nocy pod blokiem trwa libacja alkoholowa, ze śpiewami, bójkami, to żaden z tych sąsiadów niczego nie słyszy, o zadzwonieniu na policję lub straż miejska nie wspomnę. A nawet jak pies szczeka ( bo np. usłyszał innego szczekającego psa na dworz, albo z tęsknoty) to co niby mają zrobić właściciele, zbić go, wyrzucić w lesie, czy nie daj Boże zabić. Wiem, że może to być uciążliwe dla mieszkańców, ale spróbujcie odpowiedzieć na te pytania, bo nie wierzę, aby właściele czworonogów wychodząc z domów mówili do swoich piesków: " No teraz możesz sobie poszczekać..."
ja od ponad roku nie śpię po nocach, bo sąsiad ma takiego nawiedzonego psa, który ujada cała noc do powietrza. Tak, do powietrza.
Co można zrobić? Uciszyć psa. Wytresować. Mój pies jakoś umie się zachować, pies drugiego i kolejnego sąsiada również, wystarczy stanowczości i chęci, a nie puścić samopas i niech wyje do księżyca.
Ja mogę spać w stoperach, a dwuletniemu dziecku tez mam wpakować stopery w uszy, bo się budzi i marudzi, bo spać nie może? Okna nie otworzę aby przewietrzyć, to nie realne. Człowiek chodzi nie wyspany.
Tak taka psia natura szczekanie, ale szczekanie, a nie ujadanie do powietrza!
Jak pies zrobi kupe czy kogoś ugryzie to w sumie też nie powinno być kar za to, bo co można psu zrobić? Powiedzieć aby tak nie robił?
Właściciel jest odpowiedzialny za swojego psa. A jak nie umie sobie z nim poradzić, to nie powinien go w ogóle mieć.
Przepisy są na ujadanie psów- przy zakłócaniu ciszy nocnej, ale po co przestrzegać i egzekwować?
Grzegorzu jesteś wszystko wiedzący po prostu eugeniusz podaj psy do sądu z art 51 pewnie je skarzą na jaką surową karę. A tak na marginesie wszystko wiedzący Grzegorzu nie ma Sądu Grodzkiego tylko Rejonowy. Ja na twoim miejscu spaliłbym się ze wstydu za tą wiedzę , którą posiadasz i publicznie się ją chwalisz.
Pomocy dla 30 psów z ul grabowieckiej przygarnianych przez emerytowana juz nauczycielkę geografii i przyrody z pobliskiej szkoły podstawowej. Pani sie rozchorowała, nie moze chodzić, a na posesji i w domu 30 biednych psiaczkow. Co mozna zeobic?
Próbować im znaleźć domy. Powstawiać ich zdjęcia na różne portale ogłoszeniowe, na fb. Zorganizować zbiórkę jedzenia.
Mam pieska na podwórku taka jego natura ze szczekal na wszystko w nocy było to nie do zniesienia. Ja lubię ciszę budzi mnie każdy głośniejszy odgłos. Mam okna z drugiej strony wiec tak bardzo mi to nie przeszkadzało. Ale jak pomyślałam o sasiadach no cóż tragedia.Wpadliśmy na pomysł aby na noc piesek był w kojcu jako swojej sypialni. Może nie jest stróżem obejścia ale śpi sobie grzecznie nauczył się nie szczekac jak szalony i śasiedzi są pewnie szczęśliwi. Wystarczy trochę dobrej woli moi drodzy trochę wychowania psa i możemy wszyscy żyć szczęśliwie. Właścicielu szczekajacego psa możesz z tym coś zrobić jeśli tylko chcesz i szanujesz ludzi którzy mieszkają obok
A mnie za ścianą dziecko drze się od rana do wieczora i straż miejska nie reaguje. Pies sąsiadki natomiast wcale nie szczeka. Co robić?
gościu z godz 19.12 z dnia 23.05.2016-poruszyłeś/łaś nie jeden problem a kilka trzeba umieć je rozdzielić, nie da się jednego np.związanego z psami wrzucić do jednego worka(przepisów)
Co powiedzieli wlasciciele psa, jak im powiedziales, ze pies halasuje i jest to dokuczliwe?