dla każdego będzie inaczej - osobiście dla mnie jest lepiej teraz ale tylko dlatego że mam wymarzoną pracę w której dobrze zarabiam, mam żonę ( która także dobrze zarabia )taką jaką chciałem mieć oraz 2 dzieci, nowy dom, samochód i jestem szczęśliwy praktycznie stać mnie na bardzo dużo.
Sądzę że nie ważne w jakich czasach żyć ale na jakim poziomie, mógłym żyć i w średniowieczu ale w zamku i jeździć karetą a nie być pachołkiem itp. lub w przyszłości mieć własny samolot a nie mieszkać pod mostem. Za komuny też byli ludzie co im się lepiej powodziło niż teraz i odwrotnie.
Wylacz @pogi na 24 godziny komputer, komorke, w telewizorni zostaw 2 programy TVP1 i TVP2 (w wersji czarno-bialej), na kolacje chlebek z dzemikiem a jutro nam wszystkim odpowiesz czy bylo fajnie.
Bez komputrona i komórki nie da rady teraz funkcjonować i mało kto by chciał. Jednocześnie zanika więź międzyludzka, począwszy od sąsiedzkiej, koleżeńskiej, przyjacielskiej... Pamiętacie sąsiedzkie schadzki dzieciaków. Zawsze była zabawa i coś się wymyśliło. Nawet na dachu bloku, czy śmietnika było fajnie.
Czy było lepiej ? - NIE BYŁO...
I tu się zgadza zanika więź międzyludzka a liczy konsumpcjonizm
Mój 85 letni dziadek przeżył nie jedno, jak widzi co się teraz dzieje to twierdzi, że za komuny było lepiej. Nie mówi, że było lekko ale nie było takich dysproporcji społecznych, każdy kto chciał miał pracę, były dostępne kredyty itp. W porównaniu z tym co jest teraz było znacznie lepiej..Nie chodzi oczywiście o stan techniki bo wiadomo, że były inne czasy. Chodzi generalnie o sposób i poziom życia. Czy nie macie wrażenia, że czas jakby przyspieszył?
Te okresy dzieli 30 lat i nie można ich porownywać bez brania tego pod uwagę. Tak długi okres w czasach rewolucji technologicznej na świecie to jak 500 lat we wcześniejszych dziejach ludzkości. Ja uważam że w tamtych czasach więcej było dla ludzi , praca, kredyty, opieka medyczna, przywileje pracownicze, system szkolnictwa itd. Teraz o tych rzeczach malo kto pamięta. Uważam że mówienie o latach 1970-1980 "zbrodnicze" to wielkie nadużycie i perfidia.
Stad pewnie masowe emigracja do Korei Polnocnej i na Kube.
Zapytaj tych co stoją w kolejkach w Urzędzie Pracy, czy teraz jest fajnie.
Za komuny to pewnie było tak, że jak nie mieli... to wszyscy, a jak już coś mieli to jedno i to samo;) więc jedno drugiemu nie zazdrościło:P Ale na pewno więzi między ludzkie były lepsze. Z opowiadań starszych ludzi wiem, że nie było w ludziach tyle zawiści, chamstwa i agresji co teraz. Więc czy było lepiej to zależy pod jakim względem.
za komuny, ale pewnie pismen zaraz napisze cos innego. Pismen do dzieła:)
Macie dużo racji że na pewno nikt do tamtych czasów nie chce wracać. Jednak były to również radosne czasy bez zawiści, chamstwa,wandalizmu dzieciaki siadziały na dworze nie przed komputerami, każdy miał lepszą lub gorszą pracę, miasto tętniło życiem. Brakowało wszystkiego, ale gdy przychodziły imienieny to stoły się uginały. Co mi jeszcze utkwiło, że 80% dzieciaków jeździło na kolonie, wczasy też były dla wszystkich. Nie było tych ogromnych dysproporcji zarobkowych, nikt o pracę nie drżał i nie harował jak wół za najniższą krajową. I dzieci były dziećmi a nie roszczeniowymi gnojkami, które dziś nawet starszej osobie nie ustąpi. Młodzi jak bluzgali to w swoim gronie, a teraz w autobusie, na przystanki itp... Czy bym chciała wrócić? Mam pracę którą lubię. Jak długo nie wiem, mieszkanie za książeczkę z czasów tamtych ale już wykupione nie darmowe, na wiele rzeczy mnie stać bo pracuje nas dwoje chociaż kokosów nie zarabiamy ale 1 dziecko, więc.... Jednak sentyment do tamtych lat został, bo to młode licealne lata i może dlatego.
no nie mowcie ze zawisci nie bylo.. A jak sie w kolejce przepychali ? to nie chamstwo? I zawisc tez byla ze ktos cos po znajomosci spod lady dostal.. I zazdrosc ze komus dolary z zagranicy przysylali a innym nie , ze jedni mieli zabawki z pewexsu drudzy nie..