mieszkania dawali,bo jakaś kaucja czy wkład to był pryszcz w porównaniu do tego co teraz trzeba wydać żeby mieć swój kąt
Moi rodzice wydali kupę kasy na wykup mieszkania, teraz to był pryszcz jak mieszkania były wykupywane za 1000 zł i działo się uwaga w kapitalizmie.
gościu z 20:41 a skąd mieli to mieszkanie które wykupili??a akurat moi rodzice tez swoje wykupili za dużo wiecej niz były wykupowane pozniej ale ja nie o tym,tylko o przydzielaniu mieszkań przez miasto i o mieszkaniach hutniczych..było chyba lepiej niż teraz..co prawda teraz miasto tez przydziela ale jak jest wszyscy wiedzą
Gościu 20:41 owszem były wykupowane za 1000 ale weź pod uwagę, że wcześniej aby je dostać musieli rodzice wnieść tzw wkład, było to mniej więcej porównywalne z ceną ówczesnego "malucha". Mieszkanie było z kredytem, który spłacało się latami wraz z czynszem. Podstawą możliwości wykupu było spłacenie kredytu. Tak więc mieszkanie de facto już było wykupione...
Ale moi rodzice też mieli wkład i tez płaca przez lata tylko wykupili wcześniej i nie była to kwota minimalnej pensji.
Teoretycznie nie można było, jednak ludzie wyjeżdżali więc nie było tak źle. Te słynne wczasy w Bułgarii, teraz zresztą nie wiedzieć czemu wracają do łask.
No cóż gościu 06:43 widocznie pospieszyli się bo mieli kasę. Ta ustawa powinna być wprowadzono dużo wcześniej bo ludzie faktycznie spłacając kredyt + wkład mieszkanie wykupili. Jednak dopiero PIS wprowadził tą ustawę. Skorzystali na tym Ci najbiedniejsi, których nie było wcześnie stać wykupić mieszkania, które de facto im się należało..
Mieli pieniądze bo oszczędzili, ale nie można powiedzieć, ze dostali mieszkanie za darmo.
za komuny,ja swój rozum mam przeżyłem tamte czasy i żaden młody obszczymurek co nawet w planach u starych za komuny niebył niebędzie się wymądrzał na ten temat,bo wie to z książek i opowiadań i tylko tyle,starzy takiego małolata pracowali za komuny na emerytury i dziś je co m-c przynosi listonosz,a ty małolacie jeden z drugim nawet jak będziesz pracował to i tak fige dostaniesz,chyba że dobrze się zakręcisz raz i drugi,zrobisz jakiś machloj to będziesz miał inaczej zapomnij,bo państwo ci nieda,twoi starzy niech dziękuja komunie za to że dzis maja cie za co ubrać i za co do gara włożyć,może nie są to kokosy ale wystarczą na życie i są pewne te pieniążki
18.25 troche ostro -ale prawde napisales dzisiejsi pracujacy sa tylko dawcami na obecnych emerytow.
Mnie akurat wtedy. Rodzice oboje praca, kolonie, wczasy, zimowiska i obozy(jak byłam starsza). Rawszczyzna cały dzień , spotkania w kawiarni Słonko. Stać mnie było na wiele rzeczy, byłą radość, prawie zero chamstwa, symaptycznie wśród sąsiadów.A teraz strach o pracę, sąsaid w łyżce wody by cię utopił, młodzież prawie wcale się nie spotykaj ze sobą tylko komp i późne wyjścia. Było fajnie, mimo tej szarości. Teraz jest kolorowo, ale tak obco, animowo i chamsko.