Ja mam 25 i dużo chodzę pieszo, ale powiem szczerze, że bardzo rzadko można kogoś spotkać na ulicy w moim wieku. Sami starsi ludzie albo są ci którzy mają dzieci,rodziny i tu mieszkają. To samo w autobusach...Można się tylko zdołować. Wolnych osób w moim wieku chyba nie ma w Ostrowcu albo są znikome ilości.
Z którego bloku przy Sienkiewicza patrzysz, bo ja przez Sienkiewicza szłam już trzy razy a dziś będę tam jeszcze dwa razy. Więc dolicz do swoich notek ;)
Tak,to prawda.Czy popatrzysz w prawo czy w lewo to dookoła tylko sami "Zusowcy"...Rozpacz...
no cóż Ostrowiec to nie Warszwa to raz, dwa:w każdym miescie ludzie skupiają się w określonych miejscach bo załatwiają tam rózne sprawy...u nas to tesco, rynek. reszta spaceruje gzieś na uboczu / bo trudno żeby na spacer pchać się do centrum/ są w szkołach, w pracy, kupuja w osiedlowych sklepikach.Ot jak w kazdym miescie tej wielkosci. Ktoś tu wspomniał ,że w autobusach emeryci i uczniowei- każdy ma w dzisiejszych czasach auto.Zapraszam w godzinach od 13 do 17 na aleję ,żabią ,klińskiego...jeśli to jest zanikający ruch to gratuluję obserwacji.Zgodzę się z tym ,że wieczorami pustawo na miescie ...wokól lokali nie jest wcale pusto często nawet do rana.
Ostrowiec swoja specyfika niczym nie rózni sie od innych tej wiekości miast i nie uśmiercajcie go na silę bo są ludzie którzy jest tu dobrze i chca tu życ.
Zgadzam się w 100%. I są osoby, które są zadowolone, że mieszkają właśnie tu, np. ja, choć nie twierdzę, że zawsze jest kolorowo. A drugiej strony, skoro komuś tak to miasto obrzydło, uważa, że wszędzie jest lepiej, no to nikt go chyba na siłę nie trzyma, no nie? Skoro reszta świata w każdej dziedzinie lepsza od ostrowca, to przecież droga wolna...
No i dobrze niech umrze i bedzie spokój ,bo tu i tak nepotyzm i kolesiostwo ,a władze nic nie robia by zwiekszac miejsca pracy
najbliższe aglomeracje masz Ćmielów i Ożarów, zwijaj się już dzis to zajmiesz sobie dobre miejsce
oooooooo, tak!!!!!!!!!! Tam bedzie twoje Edorado hahahaha
no wszyszyscy po 20 roku życia są tacy bogaci, że dojeżdzają do pracy autem i dlatego nie ma ich w autobusach. A może nie ma ich zbyt wielu w tym wieku? Przy moich zarobkach + szkoła raczej są jeszcze marne szanse na taki luksus.
rano jedziesz do pracy po południu wracasz , nie ma cię więc na ulicach ani w autobusie w innych porach
jeżdże o różnych porach i wiem co widzę, ile teraz kursów jest pozdejmowanych..
A co w tym dziwnego, jak tyle osób ma samochody... Tak sobie analizuję, że w mojej klatce na 23 mieszkania nie ma takiej rodziny, która nie ma auta. A niektórzy mają 2,3. No to kto ma tymi autobusami jeździć?
To ja Ci odpowiem z perspektywy kierowcy i problemów z parkowaniem - otoż samochodów jest tyle, że problemy z parkowaniem mam niemal wszedzie - pod blokiem, pracą, sklepem, urzędem. Więc ktoś jednak tymi samochodami jeździ i raczej nie są to same osoby w wieku emerytalnym.
I nie wiem, co to za paranoja z tym, że wszyscy młodzi wyjechali. Jak patrzę na moich znajomych, sąsiadów, kolegów ze szkoły, to owszem, znam parę przypadków osób, ktore wyjechaly na stałe, ale zdecydowana większość jest na miejscu.
A że na ulicach i osiedlach pusto - no cóż, patrząc po sobie - na spacerowanie po ulicach i osiedlach ta ja czasu nie mam. Rano "spacer" na parking, potem praca, po drodze do domu jakieś zakupy i jestem w domu poźnym popołudniem. A w domu jak to w domu - a to coś uprać, sprzątnąc, z bliskimi wreszcie pogadać itd - nie mam czasu ani siły, żeby się kręcic po mieście. A jak weekend i ładna pogoda, to wolę pojechać nad wodę, na działkę znajomych itp,. niż spacery po ostrowieckich osiedlach
Dla mnie to miasto umiera, brak inwestycji.
Siłą napędową, to że miasto jakoś funkcjonuje to huta, Wólczanka + banki w których można odebrać pieniądze zarobione przez rodzinę za granicą.
Uważam, że Pan Prezydent za swoje pieniądze powinien bardziej angażować się w pozyskiwanie inwestorów zewnętrznych, a nie ograniczać się do samego zarządzania UM i podległymi spółkami.
Miasto nie umiera, tylko się zmienia. Kiedy była fala emigracji zarobkowej kilka lat temu, dużo osób wyjechało np. do Anglii, Szkocji, czy Irlandii. Młodzi ludzie wyjeżdżając na studia rzadziej niż kiedyś wracają po ich ukończeniu. I wreszcie zjawisko obserwowane w znakomitej większości miast (i dotyczy to też tych dużych) - ucieczka na przedmieścia, peryferie, czy też do pobliskich mniejszych miasteczek, albo nawet wsi. Ludzie częściej wybierają domki jednorodzinne i własny ogród, niż bloki, no a ziemia jest tańsza pod miastem, niż w samym mieście (na forum było kilka wątków na ten temat i zainteresowanie bliskimi miejscowościami jest). Plus większy wybór w działkach, bo w Ostrowcu przeznaczają działki na sprzedaż, ale nie każdemu się kalkuluje. Dodaj do tego mniejszy przyrost naturalny (to oczywiście ma związek z czynnikami ekonomicznymi: brak inwestycji i nowych miejsc pracy, ogromna różnica w zatrudnieniu przez hutę, upadek Wólczanki itp.) i wychodzi na to, że żaden kataklizm, tylko miasto przeszło już fazę rozwoju i to się nie powtórzy więcej.
Miasto by żylo i mialo by wieksze dochody gdyby tylko myslalo i chcialo.Wszystkie urzedy sa czynne do 16 wiekszosc sklepów do 17 tej wiec za czym maja sie ludzie krecic ,gdyby tak jak w innych miastach praca sklepy urzedy byly pootwierane do np 20 19 tej miasto by tetniło ,zyciem ,kazdy by załatwiał sprawy normalnie ,czyli na spkojnie bez zwalniani sie w czasie pracy by cos załatwic a jak ludzie by sie krecili to by trochekasy zostawili, a tu 16 17 pyk wszyscy do drzwi ,zamykamy czesc i idziem lezec,Warsztat samochodwy do 17 musisz sie zwolnic by cos załatwic ,chcesz isc z dziecmi kupic im ciucha zamkniete buta .zamkniete.wymiana opon do 1 zamkniete .P[rzeciez najlepszym biznesem w czasie sezonu jest wymiana opon i to np 24 na dobe kto wpadnie na taki pomysl ma kasy jak lodu w ciagu 3 tygodni ,no pomysłow moznaby mnozyc -zakład fryzjerski do 17 tej itd itd
Tak ja się zapisałem na 3.30 na wymianę opon.
Tobie załatwię wymianę opon mózgowych
TO FAKT WYMIANA OPON np na trzy stanowiska ,moze nie do 24 ale tak do 23 czysty zysk .120 samochodów po 60 zl