A psychiatryczny to jest szpitala nienormalny? Nie przyjmuje się do tego szpitala pacjentów, którzy zażywają leki psychiatryczne? Ludzie miewają różne współistniejące choroby i leczą się nieraz u kilku różnych specjalistów równocześnie a czasem trafiają do takiego czy innego szpitala. No i nie ma opieki stomatologicznej w niektórych szpitalach niestety, a przecież mogą przewieźć pacjenta do przychodni i załatwić problem, tak nieraz się robi w różnych szpitalach, ale nie we wszystkich, czasami brakuje dobrej woli np. ktoś był w szpitalu psychiatrycznym gdzieś tam i miał stan podgorączkowy i wymagany był antybiotyk, ale pacjent za dwa dni wychodził, ze szpitala to już nikt się nie przejmował i powiedziano, że jak wyjdzie ze szpitala to sie będzie leczył na tą infekcję, czyli pacjent wymagający interwencji lekarskiej był przez kilka dni niezaopiekowany - były to czasy przed pandemią COVID to nikt tam się nie przejmował - zależy na kogo się trafi. Lekarz rodzinny przepisał Bioracef ale na zbyt krótki okres, bo tylko na 5 dni i infekcja powróciła po kilku dniach po zakończonej antybiotykoterapii. Niewielki stan podgorączkowy manifestujący się osłabieniem https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/62554,Bioracef-tabletki-powlekane
A jak było podczas COVID-u? Np. tak https://nowiny24.pl/oszukal-kasjerke-banku-ze-jest-zarazony-trafil-do-aresztu/ar/c1-14875023
Jedna taka pani kiedyś była u psychiatry ale leki nie pomagały więc pani psychiatra skierowała ją do Morawicy a tam zrobili jej badania tarczycy i się okazało, że ma nadczynność i powiedziano, że powinna się leczyć u endokrynologa a nie u psychiatry i że w ogóle nie potrzebnie tu ją skierowano do Morawicy. Jakieś zmienne nastroje miała czy coś takiego.