Jeśli ktoś myśli, że 2tys. W Wawie to dużo, to życzę powodzenia. Wynajem pokoju to koszt ok 1000 , dojazdy, jedzenie, ubrania itd. Samemu nie da rady, no chyba że chcecie głodem przymierać. Mieszkam tu 13lat. Zarabiam dużo więcej, niż te 2000 Mam dobry zawód, w którym całkiem dobrze płacą. Mój mąż też nieźle zarabia, a ledwo dajemy radę się utrzymać. No ale my mamy jeszcze małe dzieci na utrzymaniu, a dzieci w Warszawie baaaardzo dużo kosztują.
Jak się poszuka to się wynajmie pokój i za 500-600 zł. Wynajmowałem nie dawno na Targówku, za 500 zł i w tym miałem internet i żadnych innych dopłat.
Odnośnie pensji to lepiej zarobić 2000 w Warszawie niż czekać na oferty w Ostrowcu. Wiem że nie odłoży się z tego, ale zawsze pracując można awansować, poznać nowych ludzi, nawiązać kontakty.
Trzeba spróbować, a między czasie dokształcać się bo tylko dobry zawód zagwarantuje stabilizacje.
Planuje ktoś wyjazd do W-wy za pracą w najbliższym czasie?
Ja w Ostrowcu zarabiam średnio 2500zł. Czy opłaca mi się jechać za pracą do wawy lub innego miasta?
Warto zawsze próbować,jest tylko to "ale",że w W-wie na początku ciężko znaleźć ot tak dobrze płatną pracę.Są jednak i plusy(niezależnie od pieniędzy)-możliwość rozwoju osobistego i większe możliwości zatrudnienia.W Ostrowcu Św.raczej nam to" nie grozi".Tu mamy zasadę minimum w większości, a zarobki powyżej min. to "rarytas"
Przy poziomie zarobków większych od min.-zbliżonych do 2tys.zł raczej chyba nie....Ps.Znam parę osób,które wyjechały do W-wy z Ostrowca mimo w miarę dobrych zarobków jak na nasze miasto i co?Chwalą sobie i raczej do Ostrowca nie wrócą...
Przy zarobkach 2500 netto nie ma sensu wyjeżdżać za chlebem o ile nie zarobi się na wyjazdach około 4000-4500 netto. Wyjazd ma sens jak się pracy nie ma w ogóle albo ta którą się ma jest mało opłacana przez pracodawcę. Tak jak napisałem wcześniej- wyjazd to zło konieczne. Pomijam tu ludzi z małych miast studiujących w dużych miastach. Niestety ale nasz kraj jest chory i pracuje się po to żeby przeżyć a nie godnie żyć a to zmusza do wyjazdów. Osobiście to zrobiłem jedną głupotę- trzeba było się zawijać 15 lat temu do pracy na wyjazdach. Teraz już bym miał to za sobą. W Ostrowcu za kilka lat "pracodawcy" obudzą się z ręką w nocniku bo nie będzie miał kto pracować. Poniekąd sami sobie strzelają teraz w kolana.
A jak wpisuje adres nie warszawski bo obecnie nie przebywam w Wawie tylko wysyłam CV od siebie to myślicie, że będą się odzywać.Ktoś tak robił i uzyskał efekt zatrudnienia?
Ja tak zrobiłem i naprawdę nikogo nie interesuje skąd jesteś. W dużych miastach 70% pracowników to przyjezdni. Gdyby tak zwane "słoiki" wyjechały z dużych miast to dla tych miast była by to katastrofa.
w warszawie bez problemu znajdziecie prace w lidlu czy biedronce. ok. 2600 - 3000 zl na reke. szukaja w co 2 sklepie.
w ostrowcu nawet znajomosc z kierownikiem sklepu to malo aby znalesc zatrudnienie.
2600-3000 zł na rękę w Warszawie w Lidlu czy Biedronce? Tobie się netto z brutto pomyliło niestety. W Warszawie w Lidlu na start pracownik dostaje 3200 brutto, a ogólna stawka podana do informacji publicznej w Lidlu to 2400 brutto, ale jest regionalizacja więc w dużych miastach zarabia się więcej. Ale 2600 netto to marzenie ściętej głowy.
Zgadzam się z Gość 08:03,cała prawda niestety..W Ostrowcu brak perspektyw na przyszłość.Dlatego młodzi opuszczają miasto,a starsi musza tu zostać.Jak tak dale pójdzie to zostaną sami starsi?
Ja goraco polecam Warszawe. Inna perpektywa zycia, kultura i pieniadze.
Wielu moich znajomych przyjechalo z Ostrowca do Warszawki i
sa bardzo zadowoleni.
Nie wiem co polecasz. Paliwo droższe średnio o 20-30 gr na litrze niż w Ostrowcu, Radomiu itd.? Polecasz koszty najmu mieszkania w dzielnicach gdzie jest metro rzędu prawie 2000 tys. zł za samo odstępne za mieszkanie 2 pokojowe? Polecasz przepełnione zakorkowane ulice i spóźniające się środki transportu zbiorowego? Ja mieszkam w Warszawie od 6 lat. Obecnie zarabiam ok 3 tys. na rękę pracując w korporacji. Żona nauczycielka ok 2200 na rękę. Wynajmujemy 2 pokojowe mieszkanie na Ursynowie gdzie za odstępne obecnie płacimy 2000 zł. Czynsz ok 400 zł plus rachunki za prąd i internet. Dodatkowo miejsce postojowe w garażu.(blok nie jakiś super tylko taki ,,standard warszawski") Łącznie koszt wychodzi prawie 2800 zł. Łatwo policzyć ile zostaje na życie. Niestety nie mam wystarczającego wkładu własnego aby kupić mieszkanie. Wtedy byłoby znacznie lepiej. Ale większość ludzi mieszkających w Warszawie żyje jak ja. Nie ma tutaj aż takich kokosów. Bardzo dużo ludzi zarabia tą przysłowiową średnią krajową, ale ogromna część idzie na podstawowe rzeczy jak mieszkanie. Styl życia w Warszawie ogólnie jest męczący. Ceny żywności w marketach są porównywalne jak w Ostrowcu, ale na bazarkach czy mniejszych sklepach są już droższe, ceny prądu są troszkę wyższe, ale wszystkie pozostałe koszty są duży wyższe. Śmiało mogę postawić tezę, iż ten kto w Ostrowcu zarobi 2000 zł na rękę, przy ostrowieckich cenach podstawowych potrzeb, żyje lepiej niż osoba, która zarobi 3200 zł na rękę w Warszawie (a to jest mniej więcej okolice średniej krajowej brutto). Jeśli komuś zależy aby przyjechać do Wawy na studia lub po to aby imprezować to tutaj się mogę zgodzić, że jest idealne miasto. Ale żeby żyć tutaj po studiach to nie polecam.No chyba, że ktoś ma bogatych rodziców co mu mieszkanie kupią. Gdyby nie praca bym dawno wyjechał z Warszawy. Obecnie szukam pracy poza Warszawą aby się z niej wyprowadzić.