Nareszcie skończy się wyzysk. Nie będzie pracy, nie będzie wyzysku. A żeby było zabawniej to nikt w takiej sytuacji gospodarczej nie będzie zatrudniał, bo podniesione minimalne i oskładkowanie będzie zaporowe. Witam kraju mlekiem i miodem płynąca.
I z czego te Janusze biznesu będą teraz żyli? :)
Basen przed domem am am nie da :)
Jeśli uważasz że każdy przedsiębiorca to złodziej co ma basen i ferrari to cie zmartwie. Chyba że jak sie tak bawimy to każdy pisowiec to nieuk a każdy ksiądz to pedofil. Krzywdzące to jednak,nie uważasz?
Janusze nas palancie nie interesują. W jednej znanej i nie lubianej firmie 3/4 załogi na bruk. W drugiej też nie lubianej przez ciebie minimum 10 osób. W firmie w której pracuje spora część Ostrowca wszyscy na niby urlopy. W kolejnej też oczywiście nie lubianej przez ciebie bo wszędzie widzisz układy i jak ty to nazywasz malczików czy jakoś tak od poniedziałku zmiany kardowe dotyczące 50 osób. Tak ta twoja tarcza dział. Ściema na całego. Pracownicy żadnej firmy powyżej 9 osób i mające stratę nie większą niż 25% obrotu (nie są brane wydatki po uwagę) żadnego finansowania nie dostaną. A często takie firmy czyli małe, maksymalnie mają kaskę na utrzymanie na dwa trzy miesiące, a dlaczego, dlatego że inwestują i nie mają środków stałych.
Więc jak piszesz o januszach lub o tym że ten rząd tak pomaga to kłamiesz.
Do kogo masz pretensje 23:02 ? Wiadomo, że w firmach tego typy tak będzie. Nie jest nikogo winą obecna sytuacja. Normalnie zarządzane firmy dbają o swoją załogę bo wiedzą, że dobry pracownik jest na wagę złota. Tam, gdzie nigdy nie liczono się z pracownikami, traktowano ich jako zło konieczne, w obecnej sytuacji się zwalnia. Nie ma sentymentów. Rząd pomaga, a to, że firmy są pazerne to już inna sprawa. Co ma rząd zrobić ? Wypłacać wszystkim pensje ? Stuknij się w głowę. Dobrze, że jest chociaż 500 plus, rodziny z dziećmi nie stracą dzięki temu całkowicie dochodu.
Napisz jak rząd pomaga, bo jakby nie widzę.
Czy wiesz na czym polega niby pomoc?
Pierwszy przykład, jeżeli twoja sprzedaż sięgnęła 50 tyś a wydatki 48 tyś czyli zarobiłeś 2 tyś nic nie dostaniesz od rządu.
Skoro nie widzisz, to ja nie mam zamiaru Cię przekonywać. Póki co rząd robi wiele i zapowiada kolejne kroki. Wszystkim nie da się dogodzić, żeby nie wiem co robić, niektórzy (tacy jak Ty) będą niezadowoleni. Najwięcej płaczą teraz wszelkiej maści kombinatorzy.
Dobrze będzie. Moje pokolenie przeżyło Balcerowicz, to wasze przeżyje koronawirusa. Chyba, że byłeś głupi i nabrałeś kredytów.
Czy wzięcie kredytu na zakup mieszkania jest głupotą?
Czy kredyt na rozwój firmy jest głupotą?
Jedyne głupoty to są w twoim poście.
Ciemniakowi nie chodziło o kredyt na mieszkanie. Ma go wiele osób bo inaczej się nie da. Jednak spłacając taki kredyt nikt odpowiedzialny nie bierze już innych bo wiadomo, że można się pogrążyć.
A jednak chodziło
To zależy - jak ktoś brał kredyt na małe M, żeby w ciągu 5 lat spłacić to mieszkanie, to głupotą to nie jest, tylko rozsądkiem. Ale jak kretyn z kretynką brali kredyt na 30 lat sami mając dwadzieścia parę, to jest to głupotą. Dom na 30 lat, auto kolejny kredyt, wakacje na kredyt - to trudno nie nazwać to głupotą.
Tu się z Tobą nie mogę zgodzić Ciemniak13, mimo, iż zazwyczaj to robię. Wziąłem taki kredyt na trzydzieści lat i nie uważam tego za głupotę. Chcąc spłacić coś takiego w pięć lat, trzeba mieć naprawdę dużo kasy bo raty są ogromne. Mając te pieniądze wolałbym je odkładać przez ten czas i po pięciu, czy sześciu latach kupić za gotówkę. Przy kredycie na trzydzieści lat, rata wynosi mnie 600 zł, czyli tyle samo lub nawet mniej niż musiałbym zapłacić za wynajęcie mieszkania. Takie raty są dla mnie akceptowalne, połowę okresu mam już za sobą.
No rata po ponad 2 tyś super pomysł
O tym właśnie piszę. Ciemniak13 trochę odpłynął od rzeczywistości czym mnie zaskoczył, bo zwykle pisze bardzo racjonalnie. W jednym ma rację, posiadając długoterminowy kredyt hipoteczny należy unikać innych, kolejnych kredytów. Ja tak robię i póki co nie narzekam. Jednak bez kredytu na mieszkanie raczej nigdy bym go nie był w stanie kupić.
Większość z nas ma hipoteki.
Wyobraź sobie że masz dzisiaj ratę ponad 2 tyś jak radzi ciemniak i tracisz pracę bądź zamykasz salon fryzjerski.
Takiej raty nie byłbym w stanie spłacać bo musiałbym wegetować, nie tylko dzisiaj ale i wcześniej.